piątek, 28 września 2012

Studiowanie a kwestia wiary


Wiary ? Nom. 
W uczelnię. 
Bo wiecie, dziś był TEN PIERWSZY DZIEŃ.


Poszło dziecko do sali 322 i okazało się że wcale już dzieckiem nie jestem. 
Ale konkrety. Trzeba ufać swojej uczelni. Godzina nerwów przed terminem zapisów, widok zapełnionych grup, postów na fb "NIE MA JUŻ MIEJSC NA ANALIZĘ !!" itd. I po co ? W momencie w którym dostałem przydział (na PPT na PWr przydział jest godzinowy, indywidualny) okazało się że... Do każdej grupy automatycznie dołożyło się po 5 miejsc a na wykłady - do 180. I wszystko jest cacy.


Kupiłem sobie coś :D
Dokładnie to ... To.


No i tego, fajny ? Teraz tylko dowiedzieć się co to właściwie jest i wszyscy będą zadowoleni :P
Jutro 4 h szkolenia BHP. Za co ja się pytam ?
No ale studia to studia. Taki mam plan- http://i.imgur.com/VmaFU.jpg . Oczywiście w poniedziałek od 13nastej mamy rektorskie- już kocham PWr. Będzie dobrze ! Tylko kurde ta mata mnie przeraża. "przestan Mati dasz rade nie pierdol jak nie Ty to kto". Ktoś mnie dziś pocieszał  (Za co dziękuje oczywiście :* )
Ot, tyle.
Heja ! :D

3 komentarze:

  1. Wrzos, tak, to Wrzos jest. Zrobię sobie na biurku wrzosowisko :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja wspólokatorka też wczoraj kwiatuszka kupiła, aż milej się zrobiło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hehe, jak będę mieć hajs to sobie jeszcze coś ogarnę :D

    OdpowiedzUsuń